Czy zabraknie pieniędzy dla szpitali?


Trzy placówki w Warszawie i ponad trzydzieści w całym regionie nie podpisało umów na maj z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Dyrektorzy uważają, że NFZ daje im za mało pieniędzy i chcą obiecywanej podwyżki.

Dyrektor Szpitala Dziecięcego przy ul. Litewskiej w Warszawie Robert Krawczyk jest rozczarowany postawą NFZ. – Po raz kolejny okazało się, że wszystkie kolejne obietnice NFZ zarówno z jesieni z roku 2007 jak i wiosny roku 2008, obietnice podniesienia ceny za punkt rozliczeniowy okazały się po raz kolejny obietnicami bez pokrycia, ponieważ ta cena jest cały czas taka jaka była – mówi dyrektor.

- Cierpliwości! Sytuacja mazowieckich szpitali powinna się poprawić na przełomie czerwca i lipca – zapowiada dyrektor mazowieckiego NFZ, Barbara Misińska. – Każdy z oddziałów otrzyma środki finansowe po podziale z centrali NFZ i wówczas możemy przystępować do jakichkolwiek renegocjacji w zakresie zwiększenia tej ceny. Realny wzrost ceny nastąpi od 1 lipca 2008 r. – wyjaśnia Barbara Misińska.

Jeżeli nie dojdzie do porozumienia pacjenci muszą liczyć się z likwidacją niektórych szpitali. Jednak sami dyrektorzy zastrzegają, że jest to mało prawdopodobne.

Autor artykułu:

Comments are closed.