Czy wolna kultura jest legalna?


Pod hasłem “Czy wolna kultura jest legalna?” odbyła się 25 kwietnia w sali senatu UW konferencja naukowa poświęcona nowym, ale zdobywającym sobie coraz większą popularność, licencjom prawa autorskiego Creative Commons.

Licencje Creative Commons, zwane w skrócie CC, stanowią wyłom w dotychczasowym, restrykcyjnym prawie autorskim spod znaku Copyright, będąc realną alternatywą dla twórców nie tylko nauki, ale także artystów wszelkiej maści, chcących udostępniać szerokiej publiczności swoje dzieła bez pobierania za to wynagrodzenia.

Formy licencji Creative Commons nie są zrzeczeniem się praw autorskich, a jedynie zwalniają odbiorców i użytkowników utworów od konieczności zawierania umów z autorami w celu ich dalszego wykorzystywania. Ta nowa forma prawa autorskiego zawdzięcza swoją popularność internetowi, który rewolucjonizuje relacje między twórcą a odbiorcą.

W warszawskiej konferencji wzięli udział wybitni przedstawiciele prawa, którzy adaptują zasady Creative Commons do polskich przepisów prawnych. Na przeszkodzie szerokiego stosowania CC w Polsce stoja zwłaszcza umowy, jakie artyści zawierają z organizacjami zarzadzającymi prawami autorskimi (np. ZAIKS), lecz w opinii prelegentów nowe formy komunikacji internetowej oraz znaczne ułatwienia w produkcji utworów audiowizualnych, związane z postepem techniki, wymuszą daleko idące zmiany w podejściu do interpretacji prawa autorskiego.

Nie powinno więc nikogo dziwić, gdy wkrótce przy utworach sygnowanych Copyrightem © pojawią się w kółeczku inne symbole: “CC”, “BY” czy “$”. To znaki, że wkraczamy w nową epokę, epokę wolnej twórczości Creative Commons. Utwory CC można publikować, powielać oraz przetwarzać, a często nawet wykorzystywać komercyjnie – bez pytania ich autorów o zgodę.

Autor artykułu:

Comments are closed.